Jedną z głównych zagwozdek fanów serii Mass Effect jest to, kim będzie protagonista nadchodzącej produkcji. Najczęściej powtarzaną, ale i najmniej realną wydaje się opcja, w myśl której do tytułu powróci grywalna postać komandora Sheparda, głównego bohatera pierwszej trylogii ME. Intrygujące światło na tę kwestię rzucił jeden z użytkowników Reddita o nicku BreadBrown. Przy okazji ogrywania Mass Effecta: Edycji legendarnej odkrył sposób, który twórcy umieścili w grze, a który mógłby posłużyć do uzasadnienia powrotu komandora Sheparda.
Otóż opublikowany post wspomniany gracz zatytułował:
„Stawiam pieniądze na to, że w następnej części Mass Effect pojawi się komandor Shepard, który będzie w kriogenicznym śnie na początku”. Na poparcie swojej tezy BreadBrown zamieścił screen z rozgrywki, na nim zaś widnieje cytat Garrusa w jego maszynowni. Kosmita mówi Shepardowi:
Jeśli wojna źle się dla nas potoczy, może moglibyśmy zamrozić cię na 50.000 lat, Shepard. Mógłbyś przejść od bycia jedynie sławnym do stania się legendą.
Linijka dialogowa jest łatwa do przeoczenia, bo stanowi część DLC
Z prochów. Można ją usłyszeć podczas wykonywania misji prowadzącej do włączenia Javika do drużyny. Jako że kwestia ta znajduje się w dodatku do
Mass Effecta 3, może oznaczać to, iż została dodana do gry wówczas, kiedy główny wątek był już przez
BioWare ukończony albo być zaplanowany od początku. Wówczas mogłoby to być swoiste mrugnięcie okiem do graczy. Ci, którzy ukończyli trylogię
ME, wiedzą jednak, że jest tylko jedno zakończenie w trzeciej części, które pozwoliłoby Shepardowi pojawić się w kontynuacji. I jest ono zdecydowanie jednym z najbardziej niewdzięcznych.
Źródło:
Patryk Łukasz Kubiak - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2021-07-18 19:24:52
|
|
|